ski bike z bambusa ławka zima

Ski bike z bambusa. Czyli plany na najbliższe tygodnie.

Wiosna, lato, jesień. Sezon w tym roku był wyjątkowo łaskawy. Dlatego można było jeździć na rowerze nie przerwanie od wczesnej wiosny po jesień. Ale nic co dobre nie trwa wiecznie, tym bardziej na naszej szerokości geograficznej. Jeszcze niedawno pisałem jak ubierać się jesienią ale teraz chcę stanąć twarzą w twarz z zimą. Więc jak pogodzić się z nadejściem zimy? Jak wytrzymać bez roweru? Znalazłem swoje odpowiedzi na te pytania. Jeśli w sezonie letnim mam do dyspozycji rower z bambusa to zimą przesiądę się na ski bike z bambusa. I po sprawie…

Pomysł na ski bike z bambusa pojawił się dość niespodziewanie, podczas rozmowy w której usłyszałem o “nartorowerze”. Tym bardziej że wcześniej nawet nie wiedziałem o istnieniu takiego pojazdu. Co prawda mam z dzieciństwa jakieś mgliste wspomnienie zawodników jeżdżących na skibobach z krótkimi nartkami przypiętymi do butów. Ale ski bike to co innego. Przykuł moją uwagę od pierwszej chwili kiedy w google wpisałem frazę ski bike, po której wyświetliła się mozaika zdjęć. W centralnym punkcie każdego ze zdjęć był rower na nartach. Agresywna linia, często podwójne zawieszenie, geometria pomiędzy enduro a DH rozpaliły we mnie iskrę pioniera. Co prawda nie udało się zbudować pierwszego roweru z bambusa, ale uda się zbudować pierwszy ski bike z bambusa.

ski bike z bambusa rower w śniegu

Prawdziwa zima w Beskidach nie oszczędza rowerzystów. Oczywiście najbardziej zagorzali zapaleńcy nic sobie nie robią z zasp i oblodzonych jezdni. Jednak w większości przypadków rower i kolarstwo musi się poddać i odpuścić na najbliższe kilka miesięcy. Do czasu kiedy szosy znów zaroją się miłośnikami dwóch kółek. Moja propozycja na okres zimowy to ski bike z bambusa (w moim przypadku 🙂

Przedstawiam przykładowy ski bike.

przykładowy ski bike z bambusa

Same ski bike są dość drogimi zabawkami. W USA tego rodzaju sprzęt z podwójnym zawieszeniem kosztuje ok 2000$. Dlatego na rynku funkcjonują zestawy do przeróbki rowerów na ski bike. W skład takich adapterów wchodzą przystawki z nartami do montażu przy ramie. Dodatkiem do zestawu są platformy służące do opierania nóg montowane w mufie suportu.Mam zamiar zbudować to wszystko samodzielnie.

Droga od gravela po ski bike z bambusa

I tak nadchodzi zima więc postanowiłem przesunąć o kilka tygodni budowę roweru typu gravel. Dalsze wyprawy z namiotem i pozostałym dobytkiem w sakwach uczepionych do ramy muszą jeszcze poczekać. W projekcie gravel miałem zamiar wykorzystać zieloną radziecką ramę, tą samą która służyła mi w poradniku o budowie przymiaru. Ale przemyślałem sprawę i zdecydowałem że projekt gravel wymaga innej ramy. Na pierwszy rzut oka geometria była w normie tylko rozmiar ciut za mały. To jeszcze by przeszło przy umiejętnym manipulowaniu siodełkiem i długością mostka. Jednak ciągłe szarpanie się z rowerem przy montażu tylnego koła i tarczowego hamulca przelały czarę goryczy. Na dodatek trudności ze znalezieniem 1 calowego przedniego widelca z mocowaniem hamulców tarczowych przesądziły sprawę. Tak więc została mi rama z którą trzeba było coś zrobić. Rama + nadchodząca zima + wcześniejsza rozmowa o ski bike = wiedziałem co dalej mam robić. Urodził się pomysł ski bike z bambusa.

Budowa ski bike z bambusa

Ski bike to po prostu rower który zamiast kół ma narty. Po za tym mamy kierownicę, siodełko, ramę przedni widelec no i to chyba wszystko. Są ski bike wyposażone w gąsienicę specjalnie montowaną  na tylnym kole ale to może projekt na następną zimę :). Ramy ski bike – ów występują z tylnym amortyzowanym widelcem jak i ze sztywnym widelcem. W miejsce piast zamontowano ruchome wsporniki do których przykręca się nartki. Następną różnicą po między ski bike z bambusa a rowerem będzie brak pedałów.W osi suportu  zamontuję coś na wzór pegów, które znamy z BMX.

Plan budowy

  1. Rama wymaga, tylko kilku kosmetycznych zabiegów. Choć brzmi niewinnie, to tak na prawdę oznacza to kilka godzin szlifowania. Ale wierzę że efekt zrefunduje mi trudy.
  2. Po drugie malowanie ramy. Do tej pory jedynymi czynnikami jakie działały na moje rowery był upał i deszcz. Teraz pojawi się jeszcze mróz oraz śnieg. Wybór lakieru będzie istotnym punktem budowy ski bike z bambusa.
  3. Po trzecie amortyzator. Kupię amortyzator pod koła 28 cali żeby maksymalnie zwiększyć odległość główki ramy od miejsca mocowania narty. W ten sposób dodam agresji geometrii. Niestety skok amortyzatora to jedynie 60 mm ale jeśli do dyspozycji mamy tylko oldshoolową rurę sterową o średnicy 1 cala to i tak dobry wynik.
  4. Po czwarte kierownica i siodełko. Inspirując się znalezionymi w sieci ski bike zauważyłem że wiele ma założone kierownice typu BMX. Myślę że sprawdzę tą wersję a jeśli mi nie podejdzie zdecyduję się na prostą rowerową kierownicę. A siodełko wygrzebię z kufra z częściami w czeluściach mojej pracowni.
  5. Po piąte narty. Zakładam że wykorzystam narty zjazdowe dla dzieci o długości ok 80 cm. Przewiduję że będę musiał poeksperymentować z ułożeniem ich względem siebie. No ale to jeszcze przede mną.
  6. Jednym z ostatnich etapów budowy będzie montaż nart w miejsce kół. Dlatego zwrócę się do ślusarza o pomoc w budowie metalowego stojaka łączącego przednią nartę z przednim widelcem. Taki sam stojak mam zamiar zainstalować z tyłu.  Moja rama nie jest amortyzowana więc zastanawiam się czy  nie zamontować w tylnym stojaku prostego amortyzatora. Widziałem też ski bike z pegami montowanymi na tylnej osi. Zostawię to jako pomysł do rozważenia.
  7. I po siódme wyrzucę pedały. Nie wiem jeszcze jak ale chcę zamontować na osi suportu platformy na których będę mógł oprzeć stopy.

Poniżej przedstawiam wstępny kosztorys, który zweryfikuję po zakończeniu projektu ski bike z bambusa.

WYDATKIKOSZTY
Bambusowa ramaKilkadziesiąt godzin spędzonych w pracowni
AmortyzatorOk 150 zł
KierownicaOk 100 zł
MostekOk 50 zł
SteryOk 50 zł
Siodełko Coś się znajdzie
Narty dziecęceOk 100 zł
Mocowanie nartNajwiększa niewiadoma Optymistycznie zakładam ok 200 zł
Mocowanie platform na osi suportuOk 100 zł
RAZEMOK 750 zł

Jak i kiedy

Poniższe zdjęcie to tak na prawdę życzenie, które mam nadzieję spełni się tej zimy. 🙂

Ski bike z bambusa ludzie na stoku

Budowę ski bike z bambusa mam zamiar zakończyć w miesiąc. Mam nadzieję że się uda. Dlatego każda motywacja jest mile widziana. Jak tylko pojawi się śnieg pochwalę się wrażeniami z jazdy i wnioskami po pierwszych dniach na nartorowerze. Wcześniej jednak mam zamiar zamieścić wpis o samej budowie – krok po kroku.

Tym projektem odskoczę od głównej osi bloga bohobike.pl. W związku z powyższym spróbuję połączyć to co lubię najbardziej czyli rower, budowę ram z bambusa i śnieg w jedną całość. Mam nadzieję że to się uda.

Życzcie mi powodzenia.


Jeśli podoba Ci się to robię i czasem chciało by Ci się wrócić tu zachęcam do zapisania się na bohobikowy newsletter. Nic wtedy Cię nie ominie. Jeśli masz jakieś uwagi, spostrzeżenia czy pomysły, a może budujesz też rowery z bambusa, zapraszam do kontaktu ze mną.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *