ZWIFT jak podłączyć i zacząć trenować wyróżniający
Blog,  ZWIFT

ZWIFT jak podłączyć i zacząć trenować (bez trenażera za miliony).

Zerkam za ono, po czym patrzę na rząd rowerów opartych o ścianę. Z każdym z nich mam inne wspomnienia. Znów spoglądam za okno – jest biało. Jak okiem sięgnąć śnieg. Jest dosłownie wszędzie i najwyraźniej nie ma zamiaru przestać padać. Kolejny raz mój wzrok pada na ukochaną szosę – stoi zakurzona pod ścianą….. Pora przeprosić się z trenażerem. Pora odpowiedzieć sobie na pytanie jak zacząć trenować zimą i podłączyć ZWIFT – a.

Trenażer – czyli nie kończąca się opowieść bez dobrego zakończenia

Kilka lat temu zapalony do kolarstwa po sezonie letnim zdecydowałem się na kupno trenażera. Była to prosta konstrukcja, właściwie jedna z najprostszych w sklepie a mianowicie B’TWIN IN’RIDE 300 kupiony w Decathlonie. Dlatego budowę opiszę w trzech słowach: stojak, rolka i manetka na kierownicy (na linkę). W związku z tym jako początkujący “pros” dokupiłem specjalną oponę i podkładkę pod przednie koło. Kiedy wróciłem do domu, poskładałem wszystko do kupy i zabrałem się za mozolne treningi mające na celu zachwycenia siebie i świata w następnym sezonie. Po tygodniu miałem dość… Monotonia, brak cierpliwości i brak zaplanowanych treningów rozbiły mój zapał i determinację na kawałki. Trenażer poszedł w odstawkę. I tak zapomniany czekał na lepsze dni w rogu pokoju, później na szafie aż w końcu wylądował w kufrze na graty skąd mógł trafić już tylko do piwnicy a później na OLX.

ZWIFT jak podłączyć i zacząć trenować – Od pomysłu do realizacji.

Co rusz, czy to na portalach społecznościowych czy na rowerowych blogach temat ZWIFTa pojawia się coraz częściej. Nie wiem czy jest ktoś wśród rowerzystów kto nie słyszał o tej formie kolarskiej zabawy. W jednym zdaniu ZWIFT to nic innego jak gra sieciowa. Rozgrywka toczy się na wirtualnych trasach. Gracze zamiast myszki, joysticka i klawiatury mają do dyspozycji trenażer i to czym dysponują pod nogą. Cały system umożliwiający wirtualną zabawę w kolarstwo można skonfigurować na wiele sposobów. Można korzystać z komputera, tabletu czy smartfona z różnymi systemami operacyjnymi. Można też łączyć się pomiędzy urządzeniami za pomocą protokołu ANT+ lub bluetooth. Chciałem zrobić to jak najprościej więc zdecydowałem się na ANT+ i laptopa z systemem Windows. Minimalne wymagania platformy ZWIFT kiedy wiemy już jak podłączyć to wszystko i zacząć trenować to w moim przypadku (z cenami):

  • czujnik prędkości i kadencji – czujnik musi obsługiwać system ANT+. Zdecydowałem się na Mio – Cyclo czujnik prędkości i kadencji w jednym. Cena na Allegro ok 100 zł
  • antena ANT+ na USB z napisem MAGENE – nie znam producenta ale działa. Cena ok 90 zł.
  • trenażer + podstawka pod przednie koło
  • laptop z systemem Windows 7 – wymagania systemowe
  • pulsometr* – jeszcze go nie mam ale na pewno dokupię żeby lepiej monitorować postępy w treningu 🙂

Podłączenie i instalacja w kilku krokach.

1. Antena ANT + na swoim miejscu. Podłączyłem ją przez “przedłużacz” USB żeby odległość od sensora prędkości była jak najmniejsza a tym samym nie rwał się sygnał. System operacyjny wykrył dodatkowy sprzęt i sprawnie zainstalował. Nie było potrzeby instalować ani szukać dodatkowych sterowników.
2. Podłączenie sensora prędkości i kadencji nie sprawiało większego problemu. Opaski zaciskowe załatwiły sprawę. Magnes + szprycha = pomiar prędkości.
3. Jeszcze tylko magnes na ramieniu korby i będę wiedział ile obrotów korbą robię na minutę podczas treningu. Swoją drogą pedały już co nieco przeszły 🙂
4. ZWIFT jest na tyle sprytny że właściwie do monitorowania treningu wystarczą te dwa czujniki. Z danych dotyczących kadencji i prędkości “oblicza” moc jaką wkłada się w trening.
5. Wszystko gotowe. Dywanik musi być. To mój sposób na drgania które rozchodzą się po całym mieszkaniu.
6. Zapomniałem o bidonach.
7. Za moment zaczynamy.
8. Warto zainwestować w oponę do trenażera. Poprawia kulturę pracy. Mniej hałasu na pewno docenią domownicy i sąsiedzi. Dodatkowo zwykła opona podobno szybciej zdziera rolkę trenażera i bardziej hałasuje.

Można powiedzieć że rower i trenażer jest już “uzbrojony” pora zabrać się za konfigurowanie i połączenie tych wszystkich części układanki w działającą całość.

ZWIFT jak podłączyć i zacząć trenować? – Konto i instalacja

Mój przypadek dotyczy komputera z systemem Windows 7. Żeby zacząć całą przygodę należy wpaść na stronę https://zwift.com. Następnie w prawym górnym rogu klikamy CREATE ACCOUNT żeby założyć osobiste konto.

Tak to wygląda. Wpisujemy swoje dane po czym jesteśmy kierowani do kolejnego okienka gdzie podajemy płeć, wagę i wysokość. Jest to bardzo ważne w kontekście rezultatów treningu które będą szacowane na podstawie tych informacji.

No dobra teraz pora pobrać odpowiadającą nam aplikację. Padło na Windows. Dlatego wchodzimy na https://zwift.com/download i wybieramy urządzenie na którym będziemy używać aplikacji ZWIFT.

Jako ciekawostkę dodam że do komputera przez kabel HDMI podłączam jeszcze telewizor i mogę cieszyć się dużym obrazem.

Instalujemy aplikację ZWIFT z pobranego pliku. Po instalacji odpalamy i możemy dociągać buty szykując się do wirtualnej walk na kresce.

ZWIFT jak podłączyć i zacząć trenować? – Parowanie

Po pierwsze wszystko co ma być podłączone zostało podłączone. Po drugie wszystko co miało zostać zainstalowane zostało zainstalowane. Więc możemy sparować jedno z drugim.

Po odpaleniu aplikacji Zwift podajemy swoje dane logowania które wcześniej zapisaliśmy podczas tworzenia konta.

1. ZWIFT wita nas takimi grafikami, zmieniającymi się podczas ładowania aplikacji. Klikamy LET’S GO.
2. Po załadowaniu się aplikacji pokazuje się okno parowania. Jak widać aplikacja daje dużo możliwości. Może monitorować rywalizację w oparciu o pomiar mocy, sensor prędkości, puls, czujnik kadencji i automatycznie kontrolować obciążenie trenażera. U mnie nie jest tak różowo. Nam musi na razie wystarczyć pomiar prędkości i kadencji. Jest to absolutne minimum potrzebne do wiarygodnego użytkowania ZWIFTa.
3. Jeśli wszystko jest na swoim miejscu wystarczy jeden obrót korbą żeby ZWIFT wykrył nasz sensor. Cały czas staram się odpowiedzieć na pytanie jak podłączyć ZWIFT – a i zacząć z nim trenować i jesteśmy już coraz bliżej odpowiedzi na to pytanie. Aplikacja poprosi nas następnie o wybór trenażera. Gama wspieranych trenażerów znajduje się tutaj. Mój trenażer co prawda nie widnieje na liście ale Decathlon potwierdził że nie różni się niczym oprócz wizualnych innowacji od In,Ride 100. Wybieram właśnie ten trenażer. Nad zdjęciem trenażera widnieje oznaczenie jakie obciążenie powinno być ustawione na trenażerze żeby wartości obliczane przez ZWIFT były jak najbardziej zbliżone do rzeczywistych. W moim przypadku to 3 na skali manetki trenażera.
4. Równolegle do wyboru czujników mamy jeszcze do wybrania rozmiar opony, dzięki czemu algorytm ZWIFTa będzie liczył pokonany dystans.
5. Jeśli wszystko przebiegło sprawie powinien pojawić się mniej więcej taki obraz. Czas zacząć zabawę. Jeśli wszystko dobrze pójdzie spróbuję w przyszłości opisać poszczególne tryby treningu czy nawet całe plany treningowe dostępne na ZWIFT – cie.

Jak zacząć trenować i bawić się w świecie ZWIFT – a? Gdzie jest haczyk?

Wiemy już jak przebrnąć przez proces instalacji i ustawień. Platforma jest gotowa. Pozostaje pytanie ZWIFT jak podłączyć i zacząć trenować? Właściwie jak zacząć trenować?

Pozostaje nam mały haczyk czyli opłata za korzystanie z platformy. ZWIFT za darmo pozwala nam właściwie tylko spróbować zabawy na dystansie 25 km. Jeśli chcemy dalej się bawić musimy zapłacić. Miesięczny koszt abonamentu to nie całe 15$ czyli jakieś 60 zł… Dla mnie jest to kolejny argument do włożenia serca w trening poprzez zabawę. Skoro już wydaję na to pieniądze to nie będę się obijał tylko będę się starał wykorzystywać możliwości aplikacji maksymalnie. Mnie te 15$ motywuje do trenowania. Kogo innego może to zrazić ale to już kwestia nastawienia.

RIDE

Jeśli jeszcze zastanawiasz się jak podłączyć ZWIFT – a i zacząć trenować wiedz że teraz pozostaje już tylko zmierzenie się z samym sobą. Czeka na Ciebie kilka wirtualnych światów – część zmyślonych a część odwzorowanych z rzeczywistości 1:1. Czekają wirtualne wyścigi i kompletne plant treningowe na kilka tygodni a nawet miesięcy. Ale to jakie możliwości niesie ZWIFT i co może się stać po kliknięciu w napis RIDE to już temat na osobny wpis.

A tymczasem wskakuję na trenażer i zaczynam kolejny dzień mojego planu treningowego. Mimo że aplikacja i sama gra ma tyle plusów to trzeba uczciwie przyznać że zalety te są dla mnie zaletami tylko zimą lub kiedy pogoda nie pozwala na aktywność na świeżym powietrzu. ZWIFT to świetne lekarstwo na monotonię trenażera i na zimowe kręcenie jednak kiedy tylko pogoda na to pozwala (a to też pojęcie dość względne) wybieram przejażdżkę czy trening w realu. W sezonie Matrix musi poczekać 🙂

Mam nadzieję że przystępnie przedstawiłem temat. Koszty zabawy starałem się maksymalnie minimalizować. Po prostu taniej nie będzie. Jeśli tak jak ja masz trenażer który jest na liście sprzętu wspieranego przez ZWIFT wystarczą małe zakupy na Allegro i można zacząć się cieszyć wirtualną rywalizacją.


Jeśli interesuje Cię to o czym piszę i chcesz otrzymać rowerowe listy kontrolne zapisz się na mój bambusowy newsletter.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *